czwartek, 29 listopada 2012

... pielęgnacji włosów w październiku i listopadzie

Hej!!

Zaczynam serię comiesięcznych podsumowań pielęgnacji włosów. Tym razem podsumowanie będzie po 2 miesiącach gdyż obawiałam się, że po krótszym czasie nie zauważę różnicy.

               POCZĄTEK PAŹDZIERNIKA                                                KONIEC LISTOPADA


Muszę przyznać, że nie spodziewałam się aż takiego rezultatu. Poza koszmarnymi końcówkami jest nieźle :) Proszę nie zwracać uwagi na przyklapnięcie włosów i widoczne przetłuszczenie. Na obu zdjęciach uwiecznione są włosy bezpośrednio przed myciem.

Zdjęcie po lewej było zrobione na początku października. Przez całe wakacje nie dbałam o włosy wcale co widać na powyższym :/ Zaprzestałam olejowania, a maski nakładałam sporadycznie. Jak widać końce były strasznie suche i porozdwajane. Całość nie prezentowała się zbyt dobrze, bo włosy wyglądały na słabe i mało nawilżone. Zachęcona wieloma włosowymi metamorfozami na blogach postanowiłam porządnie zabrać się za pielęgnacje, a pisanie o tym na blogu jakoś wszystko usystematyzuje i poukłada.


Długość
Zdecydowałam, że nie będę włosów zapuszczać na siłę i w połowie października ściełam końce o około 5 cm. Wtedy wydawało mi się, że tyle wystarczy, ale z perspektywy czasu widzę, że chyba powinnam ponowić wizytę, bo końcówki wciąż wyglądają bardzo źle. Czasami mam wrażenie, że są coraz bardziej suche. Podejrzewam, że za bardzo się starałam i przesadziłam z proteinami (l-cysteina) Tak więc teraz mała przerwa. Jeżeli sytuacja się nie poprawi to zetnę kolejne 5 cm.

Szampon
Jak na posiadaczkę włosów przetłuszczających się u nasady myję włosy codziennie :/ Próbowałam różnych sposobów, ale na dłuższą metę nic nie pozwała mi ograniczyć się do mycia 1 raz na 2 dni. Czasami suchy szampon (Isana) ratuje mnie na tyle, że myję głowę na 2 dzień rano. Kiedy nakładam olej stosuję płyn Facelle (sprawdza się u mnie bardzo dobrze), czasami Alttera Papaja i Bambus (lubię ten zapach). Kiedy chcę zmyć silikony używam szamponu Pokrzywowego z Herbal Care (czas go skończyć i kupić coś innego).

Odżywki i maski
Jeśli chodzi o maski to regularnie (raz w tyg.) stosowałam Biovax odbudowa włosów osłabionych + proteiny mleczne. Często dodawałam do niej różne półprodukty, czasami żółtko i miód. Moją mieszankę nakładałam na suche włosy pod czepek i ręcznik, zmywałam po godzinie. Regularnie nakładałam odżywki do spłukiwania Garnier olejek w awokado i masło karite i Isana połysk jedwabiu. Obie bardzo lubię i napewno do nich wrócę. Kiedy moje włosy potrzebowały silikonowej ochrony używałm odżywkę Gliss Kur do włosów bardzo zniszczonych (czarna wersja). Jeśli chodzi o odżywki bez splukiwania to był to Balsam do włosów nawilżająco - regenerujący Joanna, Odżywka codzienna pielęgnacja, spray z Ziaji i coś z silikonami czyli Pantene Pro-V proste i gładkie.

Oleje
To właśnie one sprawiają mi najwięcej problemów, bo wciąż nie mogę znaleźć tego który będzie moim faworytem.. Przez te 2 m-ce prawie przed każdym myciem używałam:
- oleju monoi
- oleju arganowego - przeważnie na końcówki
- oleju rycynowego - też na końcówki
- oleju kokosowego - już wiem, że to nie to; moje porowate włosy raczej go nie polubiły
- olejku Migdały i Papaja z Alterry - kocham ten zapach ;)

Wcierki
Przez 2 tygodnie stosowałam kurację wzmacniającą Rzepa z Joanny (aktualnie po przerwie zaczynam nową serię). Wcierałam również Olejek łopianowy (wersję różową i zieloną) z Green Pharmacy, czasami wodę brzozową.

Moim małym grzeszkiem jest to, że bardzo często śpię w mokrych włosach (ale zawsze lekko związanych), za to mogę się pochwalić: nie używam w ogóle prostownicy, a suszarki bardzo sporadycznie.


Mam nadzieję, że wasze czupryny mają się dobrze :)
Pozdrawiam Róża


8 komentarzy:

  1. stan moich wlosow tez sie poprawil, a uzywalam calej kuracji z Loreal'a ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. widać poprawę po ścięciu końcówek ;) dbaj dalej a ja z chęcią będę patrzeć na postępy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wielka poprawa! I kolor jakiś bardziej nasycony :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Różnicę widać od razu :) Masz śliczne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne włosy i widać zmianę!

    Podoba mi się Twój pomysł na styl bloga i poszczególnych notek. Ciekawa forma!

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać poprawę - świetnie teraz wyglądają Twoje włosy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Włosy wyglądają o wiele lepiej :)

    OdpowiedzUsuń