środa, 12 września 2012

niezbędniku w mojej kosmetyczce :)


Hej!

Jeśli miałabym wybrać jedną kosmetyczną rzecz bez której nie mogłabym się obejść, to z pewnością wybrałabym ten o to produkt:




Mokre chusteczki babydream są ze mną od bardzo dawna... i zaprzyjaźniliśmy się na stałe.
Mimo, że nie stosuje ich zgodnie z głównym przeznaczeniem, bo dzieci tak owych nie posiadam, to znajduję dla nich wiele innych zastosowań. Jedna paczka jeździ ze mną w samochodzie. Już nie raz uratowała mi skórę przy brudnej robocie :D
Mini wersję noszę w torebce. Nie oceniona pomoc na uczelni gdy coś się wyleje, ubrudzi itp.
No i przede wszystkim w domu. Używam tych chusteczek do wszystkiego. Zmywam nimi makijaż, czyszczę pędzle i kosmetyki, nawet ścieram kurze :). Jak widzicie przekrój prac jest dość spory. 
Chusteczki są dość sporę i wystarczająco mocno namoczone, żeby nie używać na raz pół paczki. Nie wysychają od razu pod warunkiem, że korzystamy z zamknięcia. Nigdy nie miałam problemu z ich wyciąganiem. Za każdym razem wyjmowałam jedną i pokazywał się początek kolejnej chusteczki.




W jednej paczce znajduję się 80 chusteczek. Kupuję je tylko wtedy gdy są w promocji, pakowane po 2 albo po 4 paczki. Jak widzicie teraz mam wersję niebieską, ale wolę tą różową (ładniejszy zapach). 

Napiszcie mi czy też używacie tego typu produktów i jak one się wam sprawują?


Pozdrawiam
Róża




5 komentarzy:

  1. nie lubię dziecięcych chusteczek u mnie do demakijażu się nie sprawdzają i szczypią w oczy:/

    OdpowiedzUsuń
  2. a najgorsze co mozna robic to zmywac makijaz chusteczkami dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam chusteczki,obecnie używam z alterry z aloesem+obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie lubię zapachu kosmetyków Babydream więc raczej się nie skuszę, ale skorzystam ze sposobów na użycie chusteczek do zużycia tych z Alterry bo dla mnie są kompletną porażką. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mialam z nivei i bardzo je lubilam :)

    OdpowiedzUsuń