środa, 29 sierpnia 2012

...spontanicznej decyzji

Wczoraj zdecydowałyśmy, że jedziemy do Zakopanego. Plecaki już spakowane. Pociąg odjeżdża za godzinę. Tego nam było trzeba! :) Wracamy za kilka dni z pięknymi zdjęciami !

R&B

... sierpniowych zdenkowanych

HEJ!

Nie robiłam dla was comiesięcznego projektu denko :/ Jako, że sama uwielbiam czytać takie notki, zmieniam swój zwyczaj i dziś pokaże wam sierpniowe zużycia :) Moim zdaniem jest tego dużo... bardzo dużo. Nie mam tendencji do szybkiego zużywania czegokolwiek, więc taka ilość produktów jak dla mnie to sporo.



1. Ziaja tonik nagietkowy. Lubię toniki z tej firmy, bo są tanie, dość wydajne, nie zawierają alkoholu i ładnie odświeżają twarz. Nie oczekuję od nich, że zdziałają cuda na mojej twarzy, więc wystarczają mi w zupełności :)

2. Nivea odżywka regenerująca długie włosy long repair. Używałam jej na końce włosów i dość dobrze sprawdzała w zabezpieczaniu ich przez rozdwojeniem i łamaniem. W składzie ma dużo silikonów, więc żeby zachować umiar odżywkę stosowałam co 2-3 mycie. 

3. Bi-es kiss of Love. Ten zapach miałam (wstyd się przyznać) dobre kilka lat, ale tak to jest jak na półce stoi kilkanaście flakoników, z czego większość to prezenty, które nie były trafione. Słodki, intensywny zapach to nie moje klimaty.

4. Hydrolat z czarnej porzeczki. Bardzo polubiłam ten zapach, choć dla niektórych może wydawać się dość specyficzny. Starczył mi na 3 miesiące codziennego używania. Lepiej odświeżał i oczyszczał niż tonik z Ziaji, więc stosowałam go na noc przez nałożeniem serum z grantem. 

5. Nivea Visage pure effect. Żel jak żel, zmywał resztki makijażu i tyle od niego oczekiwałam. Był strasznie gęsty i wydajny (10 miesięcy!) Nie zauważyłam cudownych właściwości jak np. zmatowienie cery. 

6. Garnier ochronny krem do rąk. Lubiłam ten krem, bo ładnie pachniał. Dawał sobie radę z nawilżeniem całych dłoni, ale suche skórki i tak ratowałam masłem shea. Był dość drogi jak na krem do rąk, a że nie odróżnia się od tańszych braci raczej widzimy się po raz ostatni.

7. Eveline superskoncentrowne serum modelujące pośladki. Kiedy używałam go naprawdę regularnie byłam zadowolona z efektów. Skóra była bardziej napięta i jędrna. Potem już złapałam lenia i używałam jak mi się przypomniało... więc efekty zaczęły słabnąć. Wrócę do niego pewnie na wiosnę w przyszłym roku.

8. Palmolive Ayuritual joyous (co za nazwa!). Kupiłam go bo była promocja w Rosmanie i podobał mi się jego zapach. Dobrze mył i tyle :)

9. Dove supreme oil body wash. Dostałam go na gwiazdkę a zużyłam dopiero teraz. Dlaczego? Bo śmierdział. Żel a właściwie krem do mycia ma strasznie intensywny zapach, od którego bolała mnie głowa. W ogóle się nie pienił, jak to krem. Używałam go do golenia nóg. Zero podrażnień. Mimo tego i tak go nie kupię ponownie. 

10. Sensique zmywacz do paznokci z gąbką. To jest hit. Wkładam palec na kilka sekund... wyjmuje i nie ma śladu po lakierze. Nie muszę męczyć się z wacikami. Co prawda kokosem od nie pachnie (jak obiecuje producent), ale zmywa wszystko.

11. Garnier regenerujący krem pod oczy. Nie zużyłam go do końca, bo się nie dało. Po 6 miesiącach ważności na dnie jest jeszcze trochę. Nie zauważyłam żadnej regeneracji okolić oczu. Nawet specjalnie nie nawilżał. Nie wysuszał, ale czy to plus, że nie robi krzywdy?

12. Maybelline The one by one volum express mascara (stara wersja) Uwielbiam tusze tej firmy :) A ten jest moim faworytem. Wystarczyło jedno pociągnięcie i rzęsy były podkreślone, rozczesane i podkręcone. Wszytko jak trzeba. Używałam go przez dobre 9 miesięcy i nie zasechł przez ten czas.


Pozdrawiam 
R

wtorek, 28 sierpnia 2012

... czerwonej glince :DD

Witajcie :))


Chcę wam pokazać to o to zdjęcie, które zrobiłam wczoraj wieczorem :D
 Proszę o zachowanie spokoju i nie wybuchanie śmiechem!

.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.




To ja z glinką czerwoną na buzi - podejście pierwsze. 
Swoją maseczkę zrobiłam z niecałej łyżeczki glinki, odrobiny hydrolatu i pary kropel olejku z alterry. Całość nałożyłam płaskim pędzlem do podkładu. Siedziałam tak około 30 minut i co jakiś czas spryskiwałam, żeby glinka nie zaschła. Po zmyciu cera była taka mięciutka i gładka, że byłam w szoku :)) 
Jak na pierwszy raz to jestem bardzo zadowolona.

Pozdrawiam 
R.

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

...cieniach cz. II


Hej Wam! :)
 Dziś kolejna część cieniowej serii. Tym razem moje ulubione cienie- do makijażu dziennego.

1. 

INGLOT 352 MATTE

 2.

INGLOT 402 PEARL

3.

INGLOT 420 PEARL

4.

INGLOT 363 MATTE

 5.

INGLOT (stara kolekcja, nr nieznany)

 6.

VIPERA (brudny róż)

 7.

CATRICE - C'mon Chameleon!

 8.

INGLOT 358 MATTE
9.
LOVELY mniejsza część podwójnego cienia (drugi był ciemno brązowy o perłowym wykończeniu)

10.

PIERRE RENE

 11.

WIBO odcień 02

 12.

MIYO

 13.

MIYO



Starałam się dopasować wszystkie odcienie do mojej zielonej tęczówki. Lubię brązy przełamane fioletem, raczej kolory zimne choć ostatnio przekonuję się, że pasują mi też cieplejsze. 

Może macie do polecenia jakieś fajne odcienie pasujące do zielonych oczu? Chętnie posłucham Waszych propozycji.

 B.


PS Dziękujemy Wam za tyle komentarzy i subskrybcji. Każda Wasza aktywność na naszym blogu sprawia nam ogromną radość! :)

niedziela, 26 sierpnia 2012

.. tagu 7 prawd :))




Zostałyśmy otagowane przez Annę :))
I musimy wyznać 7 prawd o sobie...

Prawdy B:

1. Jestem totalnym filmomaniakiem. Jak mam czas staram się obejrzeć choć jeden film dziennie. W wakacje
dobiłam parę razy do 3 :)
2. ...za to kompletnie nie mam serca do seriali. Ostatni jaki mnie wciągnął to Dexter. (już nie mogę się doczekać kolejnego sezonu i wpólnego oglądania go w naszym studenckim mieszkaniu :D )
3. Moją ogromną wadą ( którą staram się przezwyciężyć z marnym skutkiem jak na razie) jest słomiany zapał. Pomysłów mam całe mnóstwo ale bardzo ciężko z ich realizacją.
4. A propos  pracy nad sobą, szukania szczęścia i inspiracji jestem oczarowana blogiem  http://www.happyholic.pl/
5. Kocham koty, uważam, że są przecudownymi zwierzakami. Rysiek, Maleńka i Anginka- to imiona moich kocich dzieci.
6. Nie lubię ubierać się w sieciówkach. Znacznie bardziej odpowiada mi kupowanie rzeczy w lumpeksach. Po pierwsze cena, po drugie oryginalność ;)... I ta radość ze znalezienia czegoś wyjątkowego.
7. Uważam, że Colin Firth jest najprzystojniejszym i najbardziej uroczym mężczyzną stąpającym po tej Ziemii.


Prawdy R:   


1. Jestem jedynaczką i źle mi z tym. Często brakuje mi kogoś kto bez słów by mnie zrozumiał, bo niejednokrotnie miałby te same problemy. Kocham Cię B <3 moja najbliższa siostrzyczko.
2. Moja mama wybrała mi studia, na których jestem.  Obie wiedziałyśmy, że chce studiować coś ekonomiczno – podobnego, ale to ona podsunęła mi Finanse i Rachunkowość.
3. Wiem co nieco o pszczelarstwie. Razem z mamą zajmujemy się 11 ulami.
4. Ze swoim TŻ jestem już 5 lat. Znamy się od 1 klasy podstawówki (szmat czasu!)
5. Jestem leworęczna. Co często utrudnia mi życie.
6. Lubię „męskie” prace. Malowanie, piłowanie i wiercenie to coś dla mnie :)
7. Liceum skończyłam ze średnią 5.0 (chwalipięta :DDD)


Pozdrawiamy
    R&B

... ostatniej niedzieli sierpnia


Jest 8:30
Post pewnie pokaże się z sobotnią datą i jeszcze lepszą godziną (może 4:50??). A tak w ogóle jeśli ktoś potrafi znormalizować ten zegar to ja chętnie poczytam jak :)

.....

Budzę się rano i już słyszę dziwne pukanie za oknem. Myślę sobie, że przecież nie może padać. Podnoszę się "z chęcią" z łóżka i wyglądam za okno. Jaki widok zastaję? Taki....



Tak więc ostatnia niedziela sierpnia zapowiada się cuuuudownie....
Nic lepszego chyba nie mogło mi się dzisiaj trafić. Miałam nadzieję, że pogoda dopisze i łatwiej będzie mi coś sobie znaleźć. Może książka na leżaczku? No chyba nie :| 

Moje wakacje jeszcze się nie kończą, więc nie ma co rozpaczać nad jedną deszczową niedzielą. W sumie to mam nadzieję, że moje wakacje dopiero się zaczną, bo osobiście uważam, że wrzesień jest najlepszym czasem na wyjazdy. Mówiąc "wyjazdy" i "moje wakacje" mam na myśli Tatry. W górach pogoda jest stabilna, rzadko pada i nie jest gorąco. Na szlakach można spotkać przeważnie studentów, którzy cieszą się jeszcze odpoczynkiem od uczelni. W tamtym roku wszystko potoczyło się tak jak chciałyśmy i razem z B w Zakopanym byłyśmy na sam koniec września.
A to moje ulubione zdjęcie z tamtego wyjazdu :)


Koniec już moich pogodowych wywodów. Kończę, bo... 
czas na śniadanie :D




Pozdrowienia

R.

piątek, 24 sierpnia 2012

... zamówieniu ze ZSK


Hej!


Z samego rana zawitał do mnie listonosz z tą oto paczką. Kilka dni temu zamówiłam kilka produktów ze strony Zrób Sobie Krem. Paczka przyszła w całkiem niezłym stanie choć obawiam się, że gdyby nie pianka ochronna zawartość nie byłaby cała. Na szczęście bez problemów mogę wam pokazać co do mnie przyszło :)





1. Buteleczka z atomizerem 30ml za 4,15zł. Chcę przelać do niej hydrolat i stosować jako mgiełkę do twarzy.

2. Hydrolat z liści oczaru 75ml za 10,90zł.

3. Francuska glinka czerwona 50g za 6,30zł. Do zakupu glinki skusił mnie ten o film z kanału megilounge:


Dziewczyna jest przemiła. Polecam :) Można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o takiej "niedrogeryjnej" pielęgnacji.

4. Hydrolat z kwiatów słodkiej pomarańczy 200g za 16,90zł.

5. Spirulina algi morskie 30g za 9,77zł.

To moje pierwsze produkty ze ZSK mam nadzieję, że będę zadowolona z ich właściwości :))

Pozdrawiam
R.


czwartek, 23 sierpnia 2012

...ostatnich zakupach



1. Puryfying Charcoal Deep Cleansing Nose Pore Strips (uf :D)- czyli paseczki do usuwania wągrów z nosa. Miałam już kiedyś podobny wynalazek. Zachwycona nie byłam ale nie mam za bardzo alternatywy. Próbowałam sama ukręcić coś z żelatyny ale zdzieranie tego z nosa... bolało. :)


2. Eva Natura Tonik do twarzy pielęgnacyjny( z czerwoną koniczyną)- No perełka! Stał sobie na najniższej półce w Rossmannie. Ma przepiękny ziołowo-kwiatowy zapach, odświeża skóre, nie lepi jej i powoduje u mnie wysypu. 
No i przede wszystkim, w końcu znalazłam tonik który ma przyzwoity skład! 

Skład: Aqua, Chondrus Crispus, Panthenol, Trifolium Pratense Extract, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sphingolipids/Phospholipids, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Glycerin, Betaine, Sodium Benzoate, Methylparaben, Parfum, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Citric Acid, 2-Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Linalool, Hydroxycitronellal, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Citronellol, Geraniol, Limonene.


3. Maybelline One by One Satin Black- osławiony tusz. Użyłam go już parę razy i jestem zachwycona :)


4. Ziaja Rebuild Reduktor cellulitu- kupiłam go ze względu na anyżkowy zapach, który wielbię! Nie wierzę, że balsam może "zredukować" cellulit ale jak tak się stanie płakać nie będę. Ma dobre oceny na wizażu więc może coś w nim jest ;)

Skład: Aqua (Water), Glycerin, Carnitine, Caffeine, Ananas Sativus Extract, Coenzyme A, Cetearyl Ethylhexanoate, Propylene Glycol, Fucus Vesiculosus Extract, Hedera Helix Extract, Citrus Aurantium Amara Peel Extract, Rosmarinus Officinalis Extract, Coco-Glucoside, Caprylyl Glycol, Alcohol, Glaucine, Dimethicone, Elaeis Guineensis Oil, Hydrogenated Coco-Glycerides, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Cetearyl Alcohol, PEG-20 Stearate, Sodium Polyacrylate, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum (Fragrance), Limonene, Linalool, Butylphenyl Methylpropional.


4. Biedronkowe kule do kąpieli- jedna kosztowała ok. 3 zł więc żal nie wziąć. Kula daje lekki kolor wodzie, nie daje natomiast piany, ma dosyć przyjemny zapach a po kąpieli skóra jest nawilżona.


5. Naturalny Olejek Eteryczny Cynamonowy- strasznie lubię olejki eteryczne. Lubię je używać do aromatyzowania pomieszczeń (tak to się chyba profesjonalnie nazywa) ale też do udoskonalania zapachów różnych kosmetyków( mgiełek do włosów itp.). No ale koniecznie muszą być naturalne. Cynamonowy z tego co wyczytałam ma działanie antyseptyczne, ściągające, rozgrzewające. Stosowany jest przy wyczerpaniu, bólach mięsniowych... ii pachnie wspaniale! Na moją wrażliwą twarz myślę, że mi się nie przyda, bo jest b. drażniący, nawet rozcieńczony. 


6. Garnier Odżywka do włosów Olejek Awokado i Masło Karite- kolejny kultowy kosmetyk internetu. Zobaczymy czy zgrywa się z moimi włosami, po pierwszym użyciu jestem zadowolona.


7. Miyo nail drops, lakier do paznokci- delikatny, jasno pomarańczowy kolor, zdjęcie niestety go nie oddaje. Nie mam mu nic do zarzucenia. Dwie warstwy wystarczą żeby pokryć płytkę i długo wytrzymuje- po 4 dniach jeszcze wyglądał znośnie.


8. Gliceryna- kupiona z myślą o wzbogacaniu maseczek. Dodatkowo zmieszałam ją z wodą i używam jako mgiełki. Włosom się bardzo podoba :)


9. Okulary przeciwsłoneczne kupione w Rossmanie na przecenie. Już dawno mi się podobały ale jakoś nie byłam przekonana żeby wydawać na nie prawie 40 zł. Teraz wszystkie okulary zostały przecenione na 15zł.


10. Gąbka Antycellulitowa Syrena- mój ulubiony ''sprzęt'' peelingujący. Nie wyobrażam sobie prysznica bez niej. To już chyba moja 6 Syrena. Można ją dostać w Rossmannie.


Znalazło się w tym poście coś czego używacie? Jak się sprawuje? :)

Trzymajcie się 

B.




poniedziałek, 20 sierpnia 2012

... produktach firmy Alterra

Związku z moim ostatnim wpisem i szczytem frustracji dotyczącej moich włosów, wybrałam się dzisiaj do rossmana :) Kupiłam nowy (mały) szampon i wodę brzozową. Mam nadzieję, że coś się zmieni kiedy trochę poeksperymentuję. Dam wam znać jak mi idzie :) 
Jednak dzisiaj chcę wam pokazać resztę moich zakupów. Tak więc... 


Zaczynając od lewej:

1. Olejek do masażu Migdały i Papaja. To już moje 2 opakowanie, które zużyję do olejowania. Chociaż teraz używam innej wersji zapachowej, kupiłam ten olej, bo gdzieś czytałam, że mają wycofać cześć produktów Alterry :/ Tak więc mam na zapas. Moim zdaniem ogromnym plusem tego olejku jest zapach. Uwielbiam :)

2. Maska nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych. Jak wiecie zużywam maskę z biovaxu i miałam nie kupować na razie innej. No cóż :D Tyle dobrego słyszałam o masce granat na YT, że nie mogłam się powstrzymać. Zacznę ją dopiero jak biovax sięgnie dna. Projekt denko musi być :)

3. Krem do mycia twarzy z wyciągiem z dzikiej róży. Kolejny produkt osławiony na blogach i YT. Akurat kończę wszystkie produkty do mycia twarzy a że na razie nie robię zamówienia na Biochemii Urody za moment zabraknie mi olejku do mycia twarzy. Mam nadzieję, że ten krem sprawdzi się równie dobrze :)

Jakie są wasze ulubione produkty Alterra? Co polecacie?


Pozdrawiam
R.

piątek, 17 sierpnia 2012

... włosowych rozterkach

Jak wiecie jestem "szczęśliwą" posiadaczką włosów przetłuszczających się
W maju pisałam wam o szamponach, które miały myć ale jakoś kiepsko się sprawdzały. Raz było lepiej raz gorzej. Reguła jest przeważnie taka, że każdy jeden szampon jest dobry przez pierwsze 10 myć a potem przestaje działać :/ Jaka szkoda, że nie można kupić małych opakowań szamponów żeby je szybko zużywać. Przez 1,5 miesiąca wakacji zmuszałam się do mycia włosów co 2 dzień. Wciągu roku akademickiego nawet nie było o tym mowy. Wydawało mi się, że moje włosy jakoś się przyzwyczajają do takiego trybu i nie przetłuszczają się aż tak bardzo. Pod koniec lipca było naprawdę nieźle. Jednak ostatnio zauważyłam, że po 2 dniach nie mycia głowy, włosy to totalna porażka... Jest znacznie gorzej niż na samym początku wakacji. Nie wiem czemu moje włosy nie chcą współpracować i przyzwyczajają się tak szybko do nowych szamponów. Teraz myje je Alterrą, ale niestety będę musiała się znów przerzucić na coś innego. I tu mam do was pytanie: co polecacie? Nie zależy mi już na żadnym cudownym efekcie "miękkich i gładkich" włosów po użyciu szamponu. Chcę po prostu przez 2 dni wyglądać jak człowiek a nie mieć włosy jakbym ich nie myła przez tydzień. Już nie mogę zwalić winy na odżywki czy maski, bo zawsze nakładam je na włosy poniżej ucha. W wieku 20 lat burza hormonów powinna raczej się uspokajać a nie szaleć i dawać o sobie znać w każdy możliwy sposób. Już nawet nie chcę mówić jak bardzo pogorszył się stan mojej cery... 
Mam nadzieje, że to minie.

Pozdrawiam 
R.

środa, 15 sierpnia 2012

... masce do włosów bez SLS i parabenów



Cześć! 

Pewnie każda z was zna firmę L'biotica i maski do włosów Biovax. W ostatnim czasie kupiłam Intensywnie regenerującą maseczkę do włosów ciemnych. Nie używam jej regularnie, więc długotrwałych efektów nie zauważyłam. Wszystkie maski zawsze traktuję doraźnie. Raczej nie liczę na poprawę stanu włosów na stałe.






Maska ma budyniowatą konsystencje i dość specyficzny zapach. Nakładam ją na umyte włosy pod czepek na około godzinę. Zawsze omijam skórę głowy, żeby nie obciążyć włosów. 

Teraz kilka słów o efektach jakie obiecuje producent (a ja je potwierdzam):
- pogłębiony i ożywiony kolor 
- naturalny, piękny połysk
- zregenerowane i nawilżone włosy

Podsumowując jestem zadowolona z efektów jakie uzyskuję po nałożeniu tej maski. Włosy wyglądają dużo lepiej ;) Jak ją skończę (jestem w połowie) to pewnie kupię coś nowego, ale tylko ze względu na to chcę spróbować czegoś innego.


Napiszcie mi czy stosowałyście maski Biovax i jak wam się one sprawowały?

R.



poniedziałek, 13 sierpnia 2012

... ochronie przeciwsłonecznej

Witam Was serdecznie!


Jako stałe bywalczynie blogosfery doskonale pewnie orientujecie się w temacie filtrów UV więc pominę wywód na temat korzyści wynikających z ich stosowania. Jeżeli jednak czujecie się niedoinformowane w kwestii filtrowania to polecam Wam kopalnię wiedzy jaką jest wizaż. Łapcie linka ---> http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=283044  
Decyzję o stosowaniu filtrów podjęłam jakieś 2 lata temu. Nie powiedziałabym, że od razu było idealnie. Zaliczyłam też zwątpienie i przerwę w ich stosowaniu. Jednak od października 2011 stosuję je niemal codziennie. (zimą niższe, latem wysokie)

Chciałam Wam pokazać produkty, których używałam do tej pory. Parę dobrych, parę słabych :)
(wybaczcie te zdjęcia obrzydliwej jakości ale nie mam nic innego do dyspozycji tylko kamerkę internetową ^^)

Filtry do ciała


LIDL Cien Mleczko do opalania dla dzieci 30 (UVA/UVB)- kupiony na szybko, jest dosyć wodnisty i ma okropny chemiczny zapach. Cóż, zużywam go powoli ale jest to ciężkie :D





 ROSSMANN Sun Ozon Sonnenmilch 30 (UVA+UVB)- zakup nieco bardziej przemyślany. Brałam pod uwagę cenę i wysokość ochrony- ten najwidoczniej musiał wyjść najkorzystniej. Niestety klei się i mocno świeci. Zapach też nie jest najlepszy ale taka "uroda" kremów z filtrem.



NATURA Fruttini Sun Milk Pomegranate Apricot 30 (UVA+UVB)-  Hicior tych wakacji! Wychodząc z Natury moją uwagę zwróciła nowość, ciekawa sięgnęłam po tę uroczą buteleczkę i powąchałam zawartość.Ahhh! Pachnie ślicznie, owocowo. Musiałam go kupić! Bardzo mi zależy żeby filtr po pewnym czasie nie zaczynał nieprzyjemnie pachnieć i to mleczko wydawało się być idealne. Muszę przyznać, że zapach może nie utrzymuje się jakoś b. długo ale sam filtr nie zmienia woni w ciągu dnia tak jak to mają w zwyczaju inne. No i zawsze przyjemniej nasmarować się rano czymś co tak apetycznie pachnie! :)
Jak będziecie miały okazję to przyjrzyjcie mu się bliżej :)




Filtry do twarzy


Soraya Krem ochronny do twarzy 30- mój pierwszy filtr do twarzy. Uważam, że jest w porządku. Świeci się mniej niż Anthelios( ten poniżej ale i też AC). Nie bieli i nieźle pachnie. Minimalnie mnie zapchał. Po pewnym czasie chyba się popsuł, zaczął się zbijać w kuleczki (?) i postanowiłam kupić coś innego. Można go wypróbować,  jest tani.


Ziaja Kuracja Nawilżająca, krem redukujący podrażnienia na dzień SPF 6- może to nie miejsce na taki krem w tym poście ale zimą zdarzało mi się go używać. Ochrona przeciwsłoneczna słaba. Wciąż zastanawiam się jaki filtr powinnam używać zimą. Tak czy siak lepsze to niż nic. A poza tym rzeczywiście łagodzi i nawilża podrażnioną skórę.



Soraya Balsam do opalania 45- ten balsam jest FANTASTYCZNY! Przeznaczony jest raczej do ciała ale używam go na twarz.
-nie bieli
-nie jest tłusty- wchłania się prawie do matu
- NIE ZAPYCHA
- przyjemnie pachnie
- nie wysusza skóry
- zapewnia wysoką ochronę --->45
- jest tani

 Także super, super, super :)


La Roche Posay Anthelios 30- długo się zastanawiałam jaki filtr apteczny wybrać. Przesiedziałam na KWC mnóstwo czasu. Nie była to łatwa decyzja bo wszystkie te kremy mają skrajne opinie. Kierując się zapewnieniami, że nie bieli zbyt mocno i nie zapycha zdecydowałam się na Antheliosa. (wcześniej miałam okazję wypróbować Antheliosa AC ale wolałam coś do normalnej skóry coby mnie nie wysuszyło). Filtr mimo swojej wysokiej ceny, która, wydaje mi się, powinna być gwarancją jakości, ma wiele wad. Najważniejsza to okrutne świecenie twarzy po użyciu tego specyfiku co sprawia, że nałożenie na niego podkładu staje się bezcelowe. Spływa po max. 2 h. Ponadto bardzo bieli, ma okropny alkoholowo-chemiczny zapach i ciężką (zapychającą mnie) formułę. Nie polecam go Wam zupełnie.




A Wy czego używacie? Znalazłyście idealny filtr dla siebie? Możecie coś polecić?

:) 

B.

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

... olejku myjącym


To, że lubię produkty z BU jest chyba jasne ;) Ostatnio pisałam wam o maśle shea, idelnym produkcie na suche skórki. Dzisiaj kilka słów o czymś innym...





Olejek myjący - drzewko herbaciane świetnie nadaje się do zmywania makijażu ale także do normalnego oczyszczenia twarzy. Bazą mieszanki jest olej słonecznikowy, do tego dodajemy witaminę E i olejek eteryczny. Dokładny opis ze strony producenta TU.

Moja cera bardzo polubiła się z tym produktem i nie zaskakuje mnie już jaką ilością wągrów. Olejek przeznaczony jest dla cery tłustej i mieszanej. Myślę, że większość z Was byłaby z niego bardzo zadowolona.

Pozdrawiam 
R.

czwartek, 2 sierpnia 2012

... Sleek'u

Hej!

We wtorek zamówiłam moją pierwszą paletę cieni Sleek Au Naturel. Czaiłam się na tą paletę już jakiś czas, ale wciąż przeciągałam sprawę z zakupem... Zdecydowałam się, bo przeczytałam ostatnio, że cena palet ma wzrosnąć. Nie było na co czekać ;) Wybrałam właśnie to zestawienie kolorystyczne, dlatego że jest najbardziej uniwersalne. Nie maluję się na co dzień zbyt mocno, więc takie kolory były najlepszym wyborem.




Nie jestem wstanie jeszcze zniszczyć jej nienaruszonego stanu, więc swatche będą później :)

Napiszcie mi jakie są wasze zbiory ze Sleek'a :)
Ja czaje się jeszcze na matową paletę z tej firmy.

Pozdrawiam
R.