środa, 4 lipca 2012

... oleju rycynowym

Witajcie w ten słoneczny dzień :)

Mimo rozpoczętych wakacji wciąż mam mało wolnego. Cały czas mam coś do zrobienia i załatwienia :/
W weekend i imprezę zaliczam do udanych. Chociaż przez te upały na zewnątrz było ciężko. Chwała klimatyzacji w restauracji! :D Niestety nie udało mi się cyknąć porządnego zdjęcia z mojej stylizacji. Wydawało mi się, że mam dużo czasu do wyjścia a tu nagle okazało się, że została mi godzina a ja mam jeszcze ręcznik na głowie. Jak same rozumiecie nie miałam już czasu na zdjęcia :)

Dzisiaj czas na olejek rycynowy, który można kupić w każdej aptece. Dostępny jest w różnych pojemnościach, a cena w zależności od apteki waha się od 3-7zł. W każdym razie za małe pieniądze można mieć to cudo. Olej jest strasznie tłusty i gęsty. Trzeba uważać z wylewaniem go z butelki, bo jak się rozleje to będzie dramat (B. coś o tym wie :D). 



Oleju używam na 3 sposoby:
- jako jeden ze składników do mojej mieszanki olejowej, którą nakładam na włosy. Rewelacja :D 
- jako "odżywka" do paznokci. Jeszcze przez zakupem odżywek z Eveline moje rozdwajające się paznokcie ratowałam właśnie tym olejem. Wsmarowywałam go w płytkę i skórki. Przy regularnym stosowaniu tej metody zauważyłam zadowalające rezultaty. Stan paznokci się poprawił, a skórki były nawilżone. Oczywiście stosowanie było kłopotliwe, bo wszystko potem brudziłam tłustymi rękoma, ale można było jakoś sobie z tym poradzić.
- olejek przelałam do opakowania po starym tuszu i teraz służy mi jako odżywka do rzęs. Sprawdza się w tej roli idealnie.

Pozdrawiam 
R.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz