czwartek, 5 lipca 2012

... moim dniu :)

Hej!

Dzisiaj nic kosmetycznego natomiast chcę wam powiedzieć co u mnie ;) Siedzę w domu, bo na zewnątrz jest taki skwar, że nawet nie myślę o wyjściu na leżak do ogródka. Do tego moja ręka prezentuje się tak: 




To piękne opuchnięcie zafundowała mi pszczoła kiedy to pomagałam wczoraj przy podbieraniu miodu.
Ręka boli niemiłosiernie. Nawet nie myślę o zginaniu wskazującego palca :/ 
Żeby nie było mi mało ukąsiły mnie jeszcze w kostki. Nogi wyglądają jak dwa balony :( Naiwnie myślałam, że długie spodnie wystarczą i nie muszę ich wciągać w skarpetki. No to mam na swoje. Teraz zejście z 1 piętra zajmuje mi dobre kilka minut. Tak więc leżę w pokoju, bo tylko w takiej pozycji jest ok. Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej, bo wybieram się ze znajomymi na Epokę Lodowcową :D Cała seria może nie jest powalająca na kolana, nie mniej jednak bardzo lubię Sida i Diego. 




Tymczasem chcę wam pokazać moją ulubioną piosenkę ostatnich tygodni. Po prostu się zakochałam ;) Najlepiej słucha się jej za kierownicą. Chwała Radio Zet, że tak często ją puszczacie :D




Mam nadzieję, że miło spędzacie czas :)
Pozdrawiam 
R.


1 komentarz:

  1. Uuuuu, wspolczuje...
    mnie rzadko gryza osy i pszczoly, ale komary non stop, nogi cale w bablach ;/

    OdpowiedzUsuń