wtorek, 31 lipca 2012

... kremie, który nie może sięgnąć dna

Dzisiaj krótka wzmianka o Dove Intensive-Cream. Mam ten krem od wielu, wielu miesięcy i nie jestem wstanie go zużyć. Jest taki ciężki, gęsty i pozostawia tłustą warstwę na skórze. Stosowałam go na noc i jeszcze na drugi dzień czułam nieprzyjemny film. To nie było nawilżenie tylko powłoka, która nie chciała się wchłonąć. Zrezygnowałam ze stosowania tego kremu na twarz i używałam na całe ciało. Niestety nie jestem wstanie wytrzymać z tą lepką warstwą na skórze. Teraz krem został jeszcze bardziej zdegradowany i używam go do stóp. Tutaj się sprawdza :) Mam nadzieję, że uda mi się go wykończyć... 



Udanego dnia!
R.


7 komentarzy:

  1. też wszystkie kremy które się na sprawdziły używam do stóp ;) staram się unikać kremów z taką cieżką konsystencją.

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam go kiedyś i do tej pory gdzieś leży na dnie szafy. nie byłam w stanie zużyć go całego :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno, dawno temu używałam tego kremu i niestety mnie on uczulił :/

    OdpowiedzUsuń
  4. kocham dove w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja takie kremy używam wyłącznie do rąk i ciała. Mam kapryśną cerę, więc nie ryzykuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. do stop nadaje sie kazdy krem ktory nie nadaje sie do twarzy;D

    OdpowiedzUsuń