czwartek, 28 czerwca 2012

... nowości w mojej szafie


Cześć!

Po kilku godzinach poszukiwań sukienki na sobotnie wesele wróciłyśmy do mieszkania (idealnie na mecz) :)
Przez zakupami nie nastawiałam się na kupno nowej kiecki. Raczej wątpiłam, że uda mi się coś ładnego znaleźć. 
Muszę przyznać, że popołudnie było bardzo udane :) Byłyśmy chyba w każdym sklepie w Manufakturze, w którym można znaleźć coś na ślub. W Pretty Girl było na czym zawiesić oko. Lubię ten sklep za klasykę i prostotę. Zawsze znajdę tam coś ciekawego. Przedziały cenowe są różne, więc spokojnie można kupić coś przy mniejszym zasobie gotówki. To zdecydowanie jeden z moich ulubionych butików. 
W końcu trafiłyśmy do Mohito... i tam ogromny wybór sukienek. Przepiękne pastelowe odcienie, neony, różne fasony i wzory. Po prostu rewelacja. Nabrałyśmy w ręce ile się dało i poszłyśmy do przymierzalni. Po długiej dyskusji o wadach i zaletach padło na tą właśnie żółtą sukienkę. Naprawdę było mi się ciężko zdecydować, bo wybór był duży. Wybrałam właśnie tą, bo ma krój który dla mnie jest idealny. Odcięty dół zakrywa biodra i podkreśla talię. Uwielbiam takie kobiece sukienki.




Pozdrawiam was serdecznie
R.


1 komentarz: