niedziela, 29 kwietnia 2012

... paru świetnych kosmetykach, które nie zawiodły

Dzień dobry! :D
Jako, że mój aparat wysiadł ostatecznie i nieodwołalnie (więc nie mogłam przygotować dla Was niczego o kolorówce) postanowiłam napisać co nieco o kilku rewelacyjnych kosmetykach, które z pewnością na długo u mnie zagoszczą i będę się w nie zaopatrywać. A trzeba Wam wiedzieć, że takich kosmetyków jest u mnie mało i jestem pod tym względem wybredna.




1. Dezodorat Dove. W spray'u lub sztyfcie. (Uwaga na kulki, są znacznie gorsze). Co tu dużo mówić- najlepszy. A przerobiłam już niemal wszystkie dostępne dezodoranty. Od najtańszych do najdroższych. Mineralne, w kamieniu, proszku bla bla bla. (w końcu trafiłam na blokery ale to temat na osobny post :)). Poza tym nowy zapach z minerałami z Morza Martwego jest obłędny! cena: ok. 9 zł
2. Naturalny olejek z drzewka herbacianego. Koniecznie naturalny. Prosty, skuteczny i.... naturalny :D sposób na wypryski- najlepiej działa na te dopiero co powstające- można je zdusić w zarodku ;) . Ma działanie antybakteryjne i antygrzybicze. cena: ok. 15 zł 
3. AA Help Cera Atopowa Krem półtłusty 0% - ooo tak- czekałam na niego całe życie. Jego pierwszym  i decydującym plusem jest to że nie zapycha a mnie zapycha prawie wszystko. Koił moją podrażnioną kwasami twarz, nawilżał... Nie posiada alergenów, parabenów i barwników. Bezzapachowy. Spełnia wszystkie moje oczekiwania i nie widzę sensu szukać czegoś innego. cena: ok. 15 zł
4. Alterra Olejek do skóry antycellulitowy ,,Brzoza i pomarańcza"- wielofunkcyjny kosmetyk o cudownym składzie i pięknym świeżym zapachu. Używam go do olejowania włosów, do ciała oraz do zmywania wodoodpornego tuszu. Ze wszystkim radzi sobie świetnie. cena: 17,29 zł
5. Dermacol Make Up Cover, Filmstudio Barrandov- ehhh... Dermacol. Photoshop w tubce. Gumka którą można wymazać z twarzy wszystko co niepotrzebne. Nie polecałabym stosować tego na całą twarz. Niektórzy polecają mieszać odrobinę Dermacolu z kremem nawilżającym. Ja bym na to nie poszła bo wiem, że by mnie zapchało. Stosuje go jako korektor punktowy na wypryski i przebarwienia a czasem mieszam z kremem pod oczy i na sińce- nie ma nic lepszego na podkówki . cena: ok 20 zł

Mam nadzieję, że post będzie dla was przydatny. Pozdrawiam Was serdecznie

B.

czwartek, 26 kwietnia 2012

... wczorajszych zakupach (ochrona przeciwsłoneczna)

Cześć! 

Wczoraj byłyśmy w Super-Pharm, bo chciałyśmy kupić kilka kosmetyków. Ja szukałam przede wszystkim kremów z filtrem. Pogoda jest prześliczna, słońce świeci, więc czas zatroszczyć się o buzie. Niestety kremy z filtrami są niepopularne i niedoceniane zwłaszcza u młodych dziewczyn, a tak naprawdę są to najlepsze kremy w jakie możecie zainwestować w ciągu waszego życia. Ochronią waszą skórę przed tym co dla niej najgorsze. Promienie słoneczne w dużej ilości przyspieszają: starzenie się skóry, pojawienie się zmarszczek, utratę jędrności. Pomyślicie: mnie to nie dotyczy jestem młoda, chcę się opalać na brąz i chodzić do solarium. Ale jestem pewna, że każda z was widziała kiedyś kobietę brązową, spaloną słońcem. Czy wyglądała ładnie? Nie, jej skóra była zniszczona. Wiem, że takich osób nie ma dużo, ale on są przykładem co słońce w nadmiarze robi z naszą skórą. 
Tak więc po długim wstępie chcę wam pokazać co udało mi się kupić.




Jako pierwszą rzecz kupiłam Krem Tonujący intensywnie nawilżający do twarzy z Pharmaceris. Ma on SPF 20. Szukałam jakiegoś lekkiego podkładu na dzień, nie tak mocno kryjącego i oczywiście z filtrem. Latem nie chcę zbytnio obciążać skóry ciężkimi produktami, więc myślę że ten powinien się sprawdzić. Wybrałam kolor 201 Natural. Kosztował 27zł.

 

Dzisiaj przechodzi pierwsze testy i muszę przyznać, że po 9h od nałożenia jest nieźle. Nie starł się w ciągu dnia, nie obciążył skóry, ładnie wyrównał koloryt. Jak na razie jestem bardzo zadowolona ;)


Kupiłam też Ochronny krem do twarzy SPF 30 Soraya (ultanawilżający, wodoodporny) z myślą o dniach słonecznych, kiedy będę potrzebować cięższego, kryjącego podkładu bez SPF ten krem będzie moją bazą. Sprawdzi się też w te dni kiedy nie będę się malować, ale będę chciała ochronić twarz. Kosztował tylko 14zł.


Teraz coś naprawdę "mocnego". W tym roku na majówkę jedziemy do Gdańska. Pogoda zapowiada się bardzo ładna. Jako, że te kilka dni to będzie pierwsze w tym roku spotkanie mojej buzi z tak dużą dawką słońca kupiłam Hydrolipidowy łagodzący krem ochronny do twarzy SPF 50+ z Pharmaceris. Taka ochrona jest naprawdę duża i początkowo myślałam, że krem z Soraya wystarczy i nie będę wydawać 39zł. na 50ml kremu którego z resztą nie zużyję w ciągu tych kilku dni, ale po dłuższej chwili pomyślałam, że go wezmę. Całe lato przede mną, będą takie dni kiedy słońce będzie prażyć, więc krem się przyda.


I na koniec coś czego nie kupiłam, ale dostałam w prezencie przy kasie. Jest to Duoaktywny Żel Micelarny do delikatnego oczyszczania i demakijażu twarzy i oczu Pharmaceris. W Super Pharm była jakaś promocja i przy zakupie innych produktów z tej firmy dostałam ten żel. Nie przepadam za takimi produktami. Jak coś jest płynem micelarny to niech nim będzie, a jak żelem to żelem. Jednak jestem zadowolona; zawsze wypróbuję coś innego i może się przekonam.


Na dziś to tyle ;)
Pozdrawiam
R.






wtorek, 24 kwietnia 2012

... pomadkach od Rimmel

Witajcie!!!
Dzisiaj opowiemy wam o pomadkach z firmy Rimmel. Posiadamy 3 odcienie, ale ta mini kolekcja na pewno się powiększy, bo szminki warte są swojej ceny. Dwie z nich kupione były w Pepco za niecałe 10zł. i różnią się wyglądem od oryginalnej (kupionej w Rossmanie za ok. 15zł.; ta w środku). Szminki są bardzo kremowe, nie wysuszają ust, ale trochę podkreślają suche skórki (więc proponujemy dbać o usta, koniecznie) ;D



O to nasz odcienie: 



Asia to nasz ulubiony kolor wśród tej trójki. Pomadka idealna na dzień. Podkreśla usta w sposób widoczny, ale nie nachalny. 




Airy Fairy to bardzo popularna szminka Rimmela. Jest to odcień bladego różu; nie jest jakoś super kryjąca, ale na pewno będzie pasować do każdej karnacji. Jeśli ktoś lubi delikatnie podkreślone usta będzie zadowolony.




 True Vintage to mocny bordowy kolor. Na pewno dla odważnych ;) Pomadka nie nadaje się na co dzień, bo jest naprawdę ciemna, ale na wieczór jak najbardziej. Polecamy zwłaszcza dla dziewcząt o dużych wargach, które chcą ciemnym kolorem "odchudzić" usta.




Pozdrawiamy Was serdecznie ;)

niedziela, 22 kwietnia 2012

... kolorowych paznokciach, Nr.2


Dziś niedziela, więc miałam trochę więcej czasu na malowanie paznokci. Przeważnie maluje paznokcie na jeden kolor, bez żadnych wzorków czy czegoś podobnego (mam potem wrażenie, że wszystkiego na mnie za dużo i panuje jakiś nieład). Ale ostatnio strasznie podobają mi się paznokcie ozdobione brokatem ;) cud... miód... malina... Tak więc dziś będzie trochę inaczej niż zawsze :)


Tak się prezentują moje paluszki :D Musicie mi wybaczyć niedociągnięcia, ale nie mogłam dać sobie rady z brokatem (mam nadzieję, że to kwestia wprawy)


Jako kolor bazowy użyłam Essence colour & go w kolorze Think Pink (63). To taki malinowy kolor, który strasznie mi się podoba. Kiedy używałam go pierwszy raz (wieczór) na paznokciach wpadał w pomarańcz, ale zwaliłam to na sztuczne światło. 


No i na końcówki Essence nail art Topper. Brokat jest drobny i kolorowy, co daje dość ciekawy efekt (pewnie byłoby lepiej gdybym się bardziej przyłożyła przy nakładaniu... ale tak szybko chciałam zobaczyć jak będzie wyglądał ;D)

Na dziś tyle pazurków.
Pozdrawiam 
R.


sobota, 21 kwietnia 2012

...perełkach z Kobo

Moi drodzy w asortymencie cieni do powiek firmy Kobo nie ma takiego wyboru jak w Inglocie, ale jest na co zwrócić uwagę ;) W mojej kolekcji cieni mam dwie sztuki z Kobo. 



Jedna z nich to chyba najbardziej znany produkt tej firmy. Chodzi o najpiękniejszy cień jaki widziałam... Golden Rose 207.



 Przepięknie mieni się na różowo-złoto a wszystko zależy od kąta padania promieni światła.


Drugi to Gold o numerze 207. Cudowny odcień złota, który idealnie sprawdza się z brązami i zieleniami.




Pod te cienie nie nakładam bazy. Nie ma takiej potrzeby, bo trzymają się świetnie. Warto wspomnieć o tym, że pędzelkiem ich nie nabierzemy (są zbyt "mokre"). Do nakładania na powiekę idealnie sprawdza się zwykła pacynka, którą cień możemy lekko wetrzeć w powiekę. 

Polecam Wam zwłaszcza Golden Rose, ponieważ jest bardzo oryginalny. Można nim wyczarować piękne makijaże. A do tego wygląda idealnie jako pojedynczy cień na całej powiece.
 Nikt się na nim nie zawiedzie ;) Cienie kosztują (jako wkłady) 14zł. w Naturze.

Pozdrawiam 
R.





piątek, 20 kwietnia 2012

... kolorowych paznokciach, Nr. 1

W tym roku sezon wiosenny chlubi się pastelowymi kolorami. Więc przedstawiam wam... Colar Prosilk o numerze 107. To piękny miętowy odcień, który jest teraz bardzo modny.



 Najpierw nałożyłam odżywkę diamentową z Eveline, 2 warstwy lakieru i na koniec topcoat z Essence. Lakier trzyma się na paznokciach bardzo dobrze. Choć nie wiem jak długo wytrzyma maksymalnie, bo pewnie pojutrze już mi się znudzi ;)
Osobiście na paznokciach wolę odcienie różu, pomarańczy czy czerwieni, ale ten jest naprawdę warty uwagi.  

Jakie są wasze ulubione lakiery na wiosnę??
Trzymajcie się 
R.

...tuszach lepszych i gorszych

Bez przedłużania. Zaczynamy!

                                          Moje rzęsy bez tuszu:

     Essence All eyes on me (kolor fioletowy)



      Jestem zaskoczona bo na zdjęciu widać KOLOR! Uwierzcie mi, że w rzeczywistości go brak. Poza tym    na rzęsach tusz nie robi nic.

     Eveline Volume Celebrity 

     
    
     Fajny, lubię tusze Eveline tylko trochę się kruszy.

     Lovely Collagen-Wear


     Tusz ma dziwną ,,glutowatą'' konsystencję ale może być. Taki tam średniak.
   

     Rimmel Lash Accelerator (wersja wydłużająca)

   
   
    Bardzo mokry, długoschnący tusz. Skleja rzęsy i ciągnie je w dół. Nie wygląda to dobrze. Jego plusem jest czerń. Tak, jest czarny.
 

     Essence Multi Action


    
     Kultowy kosmetyk Essence. Mojego serca nie zdobył.
   

     Wibo Extreme Lashes Volume Mascara


    
     Kolejny tusz legenda. Podobny do MA Essence i podobnie na mnie działa.

     Wibo Volume Extreme Waterproof


           
Ooo, ten jest spoko. Duża szczota, fajny efekt pogrubienia, no i jest wodoodporny. Jedyne do czego mogę się przyczepić to paskudny zapach. 
           

        Revlon 3D Extreme (wybaczcie brak zdjęcia ale aparat za nic nie chciał wyostrzyć szczoteczki :D)




 Kupiony w ciemno w Pepco. Nie używam go zbyt często. Teraz jak patrzę na to zdjęcie to nie jest źle. :) Daje naturalny efekt, chyba do niego wrócę.


Wkrótce recenzja ulubionych tuszów.
Trzymajcie się,
B.


czwartek, 19 kwietnia 2012

...nowościach w mojej kosmetyczce ;))

Witajcie!
Przedstawiam wam kilka produktów, które ostatnio kupiłam w Naturze, Rossmanie i Inglocie.
Z góry przepraszam za sztuczne światło, ale nie chciałam czekać do jutra... bo jutro będzie coś innego :D




Pierwszym produktem, który kupiłam już po raz drugi jest Naturalny Oliwkowy krem do rąk i paznokci z Ziaji. Bardzo go lubię za ten zapach... jest naprawdę piękny. Kupiony za 6zł.



Kolejny produkt również z Ziaji (bardzo lubię kosmetyki tej firmy) to Tonik Nagietkowy. Przeznaczony jest do cery normalnej i suchej, ale nie przeszkadza mi to jako posiadaczce skóry mieszanej ;) Miałam już tonik z tej samej serii tylko, że ogórkowy i sprawdził się. Cudów nie było, ale czy tonik może coś zdziałać na skórze w ciągu kilku sekund?? Chyba nie ;) Kosztował 6zł.


Skusiłam się też na kapsułki Rival de Loop Anti-Age. Jest to kuracja przeciwzmarszczkowa, ale w składzie nie ma nic groźnego dla cery bez zmarszczek (oby jak najdłużej ;D) Miałam wersję niebieską (Hydro) i po tygodniu stosowania zauważyłam sporą różnicę w wyglądzie mojej cery. Czas więc na pomarańczowe... Kupione w Rossmanie za ok. 5zł.


Przejdźmy do kolorówki... Kupiłam cień z Inglota (numer 397 Pearl). Ciężko mi określić jaki to odcień i zdjęcie też przekłamuje kolory, ale post o wszystkich naszych cieniach z tej firmy pojawi się wkrótce ;))  Koszt 10zł.


Również w Inglocie kupiłam kredkę do powiek w numerze 42. To taki bakłażanowy kolor ;)
Czaiłam się na taki odcień fioletu, bo pięknie podkreśla zielone oczy. Kosztowała 16zł.


Zakupiłam też dwa lakiery do paznokci. Pierwszy z nowej serii My Secret (numer 156, Exotic Cockail)
Lakierów kolorowych z tej firmy nie miałam, ale mam nadzieję, że się polubimy ;) Koszt to 7zł.


I drugi z Essence. Jest to lakier nawierzchniowy z brokatem. Ostatnio bardzo podobają mi się paznokcie dodatkowo podkreślone tego tylu lakierem. Całe 8 zł w Naturze.


I na koniec coś nie dla mnie, ale dla moich pędzi do makijażu, żebym miała je w czym kąpać.
Szampon dla dzieci Hipp. Oliwka z tej firmy jest rewelacyjna więc szampon też się sprawdzi ;) Nie pamiętam dokładnie ceny, ale pewnie około 13-14zł.




To by było na tyle moich zakupów. 
Pozdrawiam was serdecznie :)
R.